czwartek, 17 kwietnia 2014

W oczekiwaniu na świąteczne słońce

A u nas ostatnio nic tylko pada i pada. Temperatura znacznie poniżej 10 stopni C. Widać jednak, że światu to nie przeszkadza. Zazieleniło się bardzo,


środa, 16 kwietnia 2014

O świątecznym zakalcu

Zakalec - postrach wszystkich gospodyń domowych, szczególnie przy świątecznych okazjach. Czy jednak na pewno?

No cóż, zakalec zdarzył mi się jeszcze przed-świątecznie, w ostatni weekend. No może nie do końca mi się zdarzył, bo trochę świadomie nagięłam przepis na wyśmienity chleb bananowy (szukajcie tutaj). Miałam cztery banany i szkoda mi było nie zużyć ich wszystkich. Dodałam trochę więcej mąki i proszku do pieczenia. Ciasto urosło przepięknie i zaraz po wyciągnięciu z piekarnika równie pięknie opadło. Wiem jednak, że kiedy nie modyfikuje się przepisu, wychodzi wyśmienite.

Dla mnie jednak nie jest to problem, od lat uwielbiam zakalce. Zosia oświadczyła jednak kategorycznie, że nie będzie jadła takiego 'błota'. Tato musiał zjadać część 'błotną', a ona jedynie tę dobrze wypieczoną. Na szczęście było jej trochę...

Kiedy tak zjadaliśmy to ciasto, przypomniała mi się gotowana babka mojej mamy. Przed każdymi Świętami Wielkanocnymi broniła się rękoma i nogami przed jej pieczeniem, a myśmy razem z bratem o nią bardzo, bardzo prosili.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Nasze letnisko

Znaleźliśmy piękną działkę. Miała wszystko, sad, kawałek lasu, stawy. Ale niestety nie udało nam się dogadać z właścicielem. Minął rok i naraz śni nam się ta działka. Szukając czegoś, wchodzą nam w ręce mapki i inne związane z nią papiery. Jeden telefon, jedno spotkanie i już jesteśmy jej właścicielami. W euforii zadowolenia nie pamiętamy, że w międzyczasie kupiliśmy dom gdzieś indziej. Cieszymy się bardzo, ale ilekroć mamy zdecydować, gdzie postawić nowy dom, skłaniamy się do miejsca, gdzie mieszkamy teraz. 

Mając Zosię zauważamy, że życie na wsi jest fajne, ale odległość do ośrodka zdrowia, apteki, poczty czy sklepu ma jednak duże znaczenie. Mieszkanie przy drodze krajowej, w miarę prostej, staje się przynajmniej dla mnie znaczącą przewagą w porównaniu do górskich serpentyn i malowniczych wzniesień.

I mimo że ruszamy z remontem obecnego domu, bardzo lubię to miejsce. To nasze letnisko, gdzie jest prawdziwa cisza i niesamowita zieleń.



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Ekspresowe* kebaby jagnięce

Kiedyś przy naszym stole rozmawialiśmy o tym, że Anglicy często jedzą jagnięcinę z sosem miętowym. Co prawda nie wszyscy byli fanami takiego połączenia, ale w mojej głowie na liście 'do spróbowania' od razu pojawiło się to połączenie.

Kilka miesięcy później przeglądając świeżo kupione 'Kulinarne wyprawy Jamiego', trafiłam na 'Odlotowe kebaby'** (sekcja grecka). Przypomniała mi się tamta rozmowa i od razu wyciągnęłam z lodówki mieloną jagnięcinę, na którą chwilę wcześniej nie miałam pomysłu.


czwartek, 3 kwietnia 2014

Planuję sobie dzień i...

Jakiś czas temu przeczytałam, że jeżeli chcesz rozśmieszyć Boga, to sobie coś zaplanuj. Przeczytałam, uśmiechnęłam się i nic sobie z tego nie robiłam. Od zawsze jestem mistrzem planowania i scenariuszy alternatywnych. Jak do tej pory wszystko udawało się zgodnie z którymś z przygotowanych wcześniej wariantów, więc dlaczego naraz ma się zmienić.


środa, 19 marca 2014

Ostatnio przeczytane - Gordon Ramsay 'Playing with Fire'

Nie jestem pewna, ale mam wrażenia, że ta książka weszła w moje posiadanie czysto przypadkowo. 'Weź 3 i zapłać za 2'. Czasami przy takich promocjach ciężko mi dobrać sensownie trzecią pozycję i w koszyku ląduje coś, co z jakiś powodów choć na chwilę przykuje moje oczy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...