sobota, 30 sierpnia 2014

Ciasto z borówkami i kruszonką - na poprawę humoru


To ciasto z borówkami od pierwszego wypieku zapadło w moją pamięć. Któregoś wieczoru wypełniło kuchnię tak niesamowitym aromatem, że od razu wydrukowałam kartkę z przepisem i dołożyłam do 'tych często używanych'.

Są jeszcze borówki, więc spróbujcie. U nas humory już trochę lepsze.


piątek, 29 sierpnia 2014

Idę sobie powyć...

Dostałam ostatnio maila: "A co tam poza tym u Was słychać - nic się nie odzywacie, informacje czerpię jedynie z bloga (dobrze, że on jest). Jak tam Wasze wyprane owce - jak konkurs na najlepszego hodowcę? A jak tam Wasz remont - na jakim etapie jesteście?"

A u nas... Chce nam się ostatnio wyć. Mieszkamy w rejonie, gdzie wilków jest całkiem sporo, u sąsiadów malamut, który codziennie nieźle 'śpiewa', u Zosi w pokoju takie oto maleństwo, więc nie dziwota, że w obecnej sytuacji dołączylibyśmy do stada.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Śliwki, czyli testuję sposoby na powidła

Piątek - przyjechały pierwsze kosze śliwek.


Sobota - rozpoczynam przerób węgierek. Po 5 godzinach tradycyjnego ciągłego mieszania i smażenia na gazie zaczynam szukać innej metody. Może ktoś wymyślił już coś bardziej 'przyjaznego'? Mam, pieczenie w piekarniku. Próbuję natychmiast z II partią śliwek.


Niedziela - ciąg dalszy. Kolejne smażenie węgierek i zaczynam pestkować mirabelki.


Poniedziałek - smażenie ciąg dalszy. Wtorek - na pewno będzie to samo. Środa - powinnam już przekładać gotowe powidła do słoików.

Koniec tygodnia - potwierdzę Wam, czy metoda na piekarnik się sprawdziła, choć już widać, że jest dobrze.

Muszę się nastawić na pracowite dni. To dopiero początek zbiorów w naszym sadzie...

wtorek, 19 sierpnia 2014

Tiramisu w letniej owocowej wersji

Na początku lipca mieliśmy gości i pierwszy raz było to pięć osób na raz. Nigdy wcześniej nie miałam okazji gotować dla grupy większej niż 5 osób i powiem Wam, że jednak jest różnica. Nie tylko w kwestii przeliczania składników, ale również potrzebnych sprzętów do gotowania. Na szczęście miałam kilka większych garnków i misek i dałam radę.

W menu była i jagnięcina i wspominane już pstrągi. A z deserów, poza deską owczych serów, letnia wersja tiramisu (bo musiała być dozwolona od lat trzech).


wtorek, 12 sierpnia 2014

Owcze spa

Ktoś mnie ostatnio zapytał, jak tam nasze owce. Faktycznie, coś dawno o nich nie pisałam... Każdy dzień praktycznie taki sam - rano wymarsz na pastwisko, poranne sprzątanie, sprawdzanie i dolewanie wody w ciągu dnia i powrót do owczarni pod wieczór. Na początku lata była akcja 'siano', teraz na tapecie jest słoma. Kilka tygodni temu mieliśmy też drobne przegrupowania w stadzie. Trzeba było rozdzielić matki z córkami i do samic dołączyły już dwa tryki.

A w międzyczasie spełniło się jeszcze jedno z marzeń M. Któregoś jesiennego dnia na samym początku naszej hodowlanej drogi marzył, że będziemy wystawiać nasze owce, zdobywać medale i generalnie staniemy się wzorem do naśladowania. No i proszę, pierwsza wystawa już za kilka dni! Pięć naszych owiec PPG (trzy samice i dwa tryki) będzie na Wystawie Ras Rodzimych w Rudawce Rymanowskiej.

Zanim jednak do tego dojdzie, musimy je trochę 'ogarnąć'. Popytaliśmy, poczytaliśmy i wczoraj odbyło się próbne kąpanie.


Jak to dobrze, że mamy do dyspozycji całą łazienkę, w remontowanym obecnie domu. Dzięki temu obsługa spa była jedynie lekko mokra, a owce w ograniczonej przestrzeni całkiem spokojne.


Oszacowaliśmy potrzebny czas, ilość płynu do prania wełny i od poniedziałku ruszamy z przygotowaniem właściwej piątki. Trzymajcie za nas kciuki w przyszły weekend!

wtorek, 5 sierpnia 2014

Pstrągi, czyli o tym jak dziewczyna z nad morza odnalazła się w górach

Wychowałam się w Gdyni, mój tato był rybakiem dalekomorskim, więc miłość do ryb mam we krwi. Pamiętam jak będąc dzieckiem, każdego miesiąca, po wypłacie, szliśmy z mamą do restauracji rybnej (wtedy jedynej w Gdyni, na ul. 10 tego Lutego) na serwowane tam smażone kalmary. Wokół były zawsze świeże dorsze, flądry, śledzie kupowane od zaprzyjaźnionych rybaków lub na Hali Rybnej.

Kiedy przeprowadziłam się do Warszawy, przez pierwszy miesiąc prawie każdego dnia jadłam śledzie. Wchodziłam do sklepu po coś na kolację i nie widziałam niczego innego, tylko właśnie śledzie. Z każdej wyprawy do domu przywoziłam mrożone lub przetworzone ryby. Potem zabrakło rodziców... I przeprowadziłam się na południe, w Beskidy Niskie.


Potrzeba jedzenia ryb jednak pozostała. Możecie sobie wyobrazić moje szczęście, kiedy krótko po przeprowadzce, odkryłam hodowlę pstrągów 10 km od domu! 10 minut w samochodzie i już mam świeże ryby!


czwartek, 31 lipca 2014

10.000 odsłon i owoce pod kruszonką

Bloga zaczęłam pisać głównie dla moich znajomych. Obok opowiadania o naszym życiu na wsi, chciałam im je pokazać. Przydał się również jako narzędzie popularyzacji przepisów na jagnięcinę. A z czasem stał się dla mnie odskocznią od codzienności. Połączył to, co lubię najbardziej - gotowanie, fotografowanie i snucie opowiadań. Nie piszę regularnie, ale staram się robić to jak najczęściej, w miarę możliwości czasowych. Podziwiam tych blogerów, którzy publikują wpisy codziennie i w 100% zgadzam się z tymi, którzy mówią, że jest to praca na pełen etat. Im więcej wpisów stworzyłam, tym bardziej chcę, żeby każdy kolejny był lepszy od poprzedniego i tym więcej czasu im poświęcam.

Każda odsłona jest dla mnie niesamowicie cenna. Dziękuję Wam za te ponad 10 000! Wiele mnie one już nauczyły, a przede wszystkim motywują, żeby pisać dalej.

Dlatego dzisiaj będzie o tym, o czym rozmawiałyśmy z moją dobrą koleżanką kilka dni temu. Spotkałyśmy się w Arłamowie podczas ich krótkiego urlopu. W ostatniej chwili byłam bliska odwołania naszego przyjazdu, znowu gdzieś się przeziębiłam, ale ponieważ M. wstał specjalnie znacznie wcześniej, żeby 'obrobić' owce, pomyślałam, a co tam, choroba nie zając... Szybkie pakowanie rzeczy na całodzienną wycieczkę i pojechaliśmy.

Niestety wzięłam aparat z rozładowaną baterią, więc nie zobaczycie ani jednego zdjęcia z tego wyjazdu. Będzie za to postscriptum do rabarbaru pod kruszonką.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...